Kawa wietnamska – dowiedź się dlaczego powinieneś jej spróbować

Kawa po Wietnamsku

Kawa – wielu z nas nie wyobraża sobie bez niej rozpoczęcia dnia. Metod jej parzenia jest co najmniej kilkanaście, a nazwa sposobu najczęściej pochodzi od kraju, z którego się wywodzi. Nie inaczej jest z kawą po wietnamsku, którą można podawać zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Co trzeba wiedzieć o kawie Wietnamskiej?

Kawa wietnamska jest dosyć świeżym trendem w Polsce. Jednocześnie stała się na tyle popularnym napojem, że coraz więcej kawiarni oferuje ją w swoim menu. Charakteryzuje się ona przyrządzaniem w specjalnym zaparzaczu oraz dodatkiem mleka skondensowanego.

Kawę wietnamską można kupić zmieloną lub w postaci ziaren. W drugim przypadku należy zmielić ziarna w młynku. W pierwszej kolejności do szklanki wlewamy mleko skondensowane. Jeżeli kawa będzie podawana na zimno wrzucamy dodatkowo kilka kostek lodu. Wodę doprowadzamy do wrzenia, w międzyczasie do zaparzacza wsypujemy kawę i ugniatamy ją łyżką w taki sposób, by jej powierzchnia była równa. Następnie dociskamy kawę ruchomą częścią zaparzacza.  Urządzenie ustawiamy na szklance z mlekiem. Zalewamy kawę tzw. “pierwszą wodą”. Oznacza to, że do kawy wlewamy tylko odrobinę gorącej wody, przyjmuje się, że wystarczy jedna łyżeczka, tak, aby zmielona kawa mogła przez jakiś czas napęcznieć. Optymalna temperatura wody wynosi około 90 stopni.  Po upływie chwili wlewamy resztę wody i zamykamy zaparzacz pokrywką. Wrzątek przelatujący przez kawę będzie spływał do szklanki  z mlekiem powoli lecz systematycznie tworząc aromatyczny napój. Przyjmuje się, że cały proces parzenia kawy po wietnamsku wynosi około 5 minut. Kawa wychodzi bardzo mocna, a dodatkowo dzięki mleku skondensowanemu jest gęsta i niezwykle słodka.

Żeby przygotować prawdziwą wietnamską kawę potrzebujemy:

  • wietnamski zaparzacz Phin
  • 2 łyżeczki kawy wietnamskiej ( najczęściej polecana jest Trung Nguyen)
  • ok. 50 g słodkiego mleka skondensowanego (najlepiej wietnamskiego)
  • 150 ml gorącej wody
  • opcjonalnie kilka kostek lodu

Kawa – krótka geneza

Ten uwielbiany przez rzeszę osób napój wywodzi się z Etiopii, a sama nazwa pochodzi prawdopodobnie od etiopskiego regionu Kaffa. Mimo, iż nasiona kawowca znane są już od ponad 2000 lat, to początkowo były spożywane w “suchej” postaci, gdyż jedzono je… z masłem i solą!

Legend związanych z tym w jaki sposób opracowano metodę prażenia ziaren, a następnie parzenia z nich napoju jest mnóstwo. Pewne jest natomiast to, że pierwsze kawiarnie można było spotkać w Stambule ok XVI w. 

Do Polski kawa przywędrowała wraz z napływem Turków, którzy odparci pod Wiedniem w 1683 roku, zostawili po sobie 500 worków tego zacnego ziarna.

Obecnie największymi producentami kawy są kraje Ameryki Środkowej i Południowej wśród których prym wiedzie Brazylia.

Kawa – co kraj, to obyczaj

Kawa stała się częścią tradycji i kultury, zatem nie dziwi fakt, że w różnych częściach świata parzy się ją na różne sposoby. 

Dajmy na to w Etiopii, czyli w macierzystym kraju, picie kawy związane jest z całym szeregiem ceremoniałów trwających nawet kilka godzin. Rytuał ten odprawia się trzy razy dziennie i zależnie od pory dnia nosi on inną nazwę. Jako pierwszy kawę otrzymuje najstarszy mężczyzna w społeczności, a ciekawostką jest, że na wsiach podawana jest ona z solą.

We Włoszech z kolei pije się tradycyjne espresso, które dla smakoszy jest na tyle wyjątkowe, że picie tego rodzaju kawy staje się dla nich główną atrakcją podczas pobytu we Włoszech. Nazwa wywodzi się od włoskiego słowa espressivo co oznacza wyrazisty. Jest to określenie zawierające całą kwintesencję jej smaku – espresso podawane jest w małej filiżance, a jej konsystencja jest gęsta, wręcz skondensowana, smak natomiast jest niezwykle mocny i esencjonalny.

Irlandia słynie z Irish Coffee. Niektórzy koneserzy kawy uważają, że jest to tylko napój kawopodobny, gdyż kawa jako taka, stanowi jedynie podstawę tego napoju. O wiele ważniejszą rolę spełniają tu dodatki takie jak irlandzka whiskey, gęsta bita śmietana i cukier trzcinowy.

Podobne Tematy
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.